Topic-icon Znak CE dla zestawów elektronicznych przeznaczonych do samodzielnego montażu.

Więcej
1 miesiąc 2 tygodni temu #583

Na podstawie ogólnych założeń oceny zgodności i interpretacji organów nadzoru rynku. Niestety definicji tutaj nie znajdziemy.


Innymi słowy - z praktyki? :)

Natomiast w sytuacji, kiedy będzie mógł być użyty w produktach podlegających pod RoHS oraz niepodlegających pod RoHS (będzie ogólnym komponentem o szerokim zastosowaniu) to i tak będzie musiał spełnić RoHS.


Kurczę, albo ja ciągle czegoś nie rozumiem z Pana wypowiedzi albo coś tu nie gra. Wszystkie tranzystory, rezystory, kondensatory są elementami o szerokim zastosowaniu i mogą być używane w produktach podlegających pod RoHS. Czy to oznacza, że kupując je od dystrybutora sprzedającego je w Polsce mogę być pewny, że spełniają one RoHS i nie muszę wymagać żadnych potwierdzeń/certyfikatów od sprzedającego (bo sprzedaż takich niespełniających RoHS byłaby po prostu nielegalna) ?

Więcej
3 tygodni 1 dzień temu #612

"Czy to oznacza, że kupując je od dystrybutora sprzedającego je w Polsce mogę być pewny, że spełniają one RoHS i nie muszę wymagać żadnych potwierdzeń/certyfikatów od sprzedającego" - pojedyncze komponenty muszą być zgodne z RoHS, to oznacza, że ich producent musi m.in. wystawić dokument deklaracji zgodności dla nich, jak i spełnić wszystkie wymagania dyrektywy 2011/65/UE.


Najbliższe szkolenia - samodzielne nadanie znaku CE (990PLN netto/os):
- Dyrektywa maszynowa MD 2006/42/WE - ON-LINE – 21.12.2020
- Dyrektywy elektryczne LVD EMC RoHS II - ON-LINE – 17.12.2020
- Dyrektyw zabawkowa TOYS - ON-LINE – 18.12.2020
SZKOLENIA w Krakowie i Warszawie - SZCZEGÓŁY
Więcej
3 tygodni 1 dzień temu #614

pojedyncze komponenty muszą być zgodne z RoHS, to oznacza, że ich producent musi m.in. wystawić dokument deklaracji zgodności dla nich, jak i spełnić wszystkie wymagania dyrektywy 2011/65/UE.


Więc coś tu się nie zgadza. Sprzedawcy elektroniki dzielą się na dwie kategorie:
1) Ci, którzy oznaczają swoje produkty jako zgodne (lub nie) z RoHS
2) Ci, którzy nie wspominają nic o RoHS przy sprzedaży komponentów

Firmy z kategorii 1) to te największe na rynku, skierowane do profesjonalistów. U nich część produktów posiada oznaczenie "zgodne z RoHS" a część nie więc zakładam, że te bez tego oznaczenia po prostu są niezgodne. Firmy z kategorii 2) to mali i średni sprzedawcy, być może nastawieni bardziej na rynek hobbystyczny.

Albo wszyscy działają bezprawnie albo mi coś umyka w tych zasadach.

Więcej
3 tygodni 16 godzin temu #615

Dogłębne zapoznanie się z treścią dyrektywy RoHS 2011/65/UE nigdy nie zaszkodzi :) Do pobrania TUTAJ .

Dyrektywa RoHS 2011/65/UE nie przewiduje stwierdzeń "zgodne z RoHS", symboli "RoHS", "zielonych listków" itp. Nie są to elementy określone przez dyrektywę RoHS. Jedynym oznaczeniem świadczącym o zgodności z RoHS jest znak CE. Dlatego, jeżeli producenci spełniają wymagania dyrektywy RoHS umieszczają na produkcie tylko znak CE.

Ciężko nam oceniać zachowanie różnych producentów oraz dystrybutorów. Litera prawa tutaj jasno wskazuje - jeżeli wyrób podlega pod wymagania dyrektywy RoHS 2011/65/UE - należy m. in. oznaczyć go znakiem CE (jeżeli będzie taka fizyczna możliwość), należy wystawić dokument deklaracji zgodności oraz spełnić wszystkie inne wymagania takowej dyrektywy. O uczciwości lub wiedzy / niewiedzy producentów / dystrybutorów nie możemy się wypowiadać.


Najbliższe szkolenia - samodzielne nadanie znaku CE (990PLN netto/os):
- Dyrektywa maszynowa MD 2006/42/WE - ON-LINE – 21.12.2020
- Dyrektywy elektryczne LVD EMC RoHS II - ON-LINE – 17.12.2020
- Dyrektyw zabawkowa TOYS - ON-LINE – 18.12.2020
SZKOLENIA w Krakowie i Warszawie - SZCZEGÓŁY
Więcej
3 tygodni 15 godzin temu #616

Dogłębne zapoznanie się z treścią dyrektywy RoHS 2011/65/UE nigdy nie zaszkodzi :)


Zgadzam się. Jednak zapoznanie się z nią po raz kolejny, również, niestety, nie pomaga. Fajnie się ją czyta, jest napisana na prawdę przystępnie.. ale też nieprecyzyjnie. Gdybyśmy mówili o pralkach, robotach kuchennych, laptopach, lampach, wkrętarkach, mówiących misiach, respiratorach, czujnikach dymu albo automatami do gier, wszystko byłoby jasne.. Ale w przypadku komponentów elektronicznych czy zestawów do samodzielnego montażu.. dyrektywa o tym nic niestety nie mówi. Bo ogólnie zgodnie z informacją w załączniku I, dyrektywą objęte są absolutnie wszystkie EEE tylko samo pojęcie EEE nie jest zdefiniowane.

Dyrektywa RoHS 2011/65/UE nie przewiduje stwierdzeń "zgodne z RoHS", symboli "RoHS", "zielonych listków" itp.


Dokładnie - ale dyrektywa RoHS odnosi się do produktów, a konkretniej to do EEE. Jeśli coś nie jest EEE to nie można mu nadać znaku CE. Ale jeśli jest to komponent, który mógłby być użyty do stworzenia produktu zgodnego z RoHS to nie zabrania się stosowania oznaczenia "zgodny z RoHS", prawda? I tak digikey (piąty co do wielkości dystrybutor komponentów elektronicznych na świecie) stosuje zielony listek listując swoje produkty na stronie.. jak wyśle te koponenty to już listka nie ma, również znaku CE nie ma. Mouser (7 na świecie) używa listka z napisem RoHS, a TME (największy w Polsce) ozczenia RoHS z zieloną "fajeczką" :)

tera prawa tutaj jasno wskazuje - jeżeli wyrób podlega pod wymagania dyrektywy RoHS 2011/65/UE


Tu się zgadzam. Jedyne co jest nie jasne (i widać to choćby po tym jak różne są interpretacje choćby Państwa oraz największych dystrybutorów na świecie) to co dokładnie polega a co nie podlega pod dyrektywę :)

Najgorsze jest to, że choć jest to tak niejasne, to z punktu widzenia dyrektywy równie złe jest nieoznaczenie produktu kiedy się powinno jak i oznaczenie kiedy się nie powinno.. Tak więc dla bezpieczeństwa lepiej po prostu się trzymać zdala od dyrektywy i być tylko konsumentem..

Za ten post podziękował: Paweł Piwowarczyk CERTIOS
Więcej
2 tygodni 4 dni temu #619

kadamski napisał: Ale w przypadku komponentów elektronicznych czy zestawów do samodzielnego montażu.. dyrektywa o tym nic niestety nie mówi. Bo ogólnie zgodnie z informacją w załączniku I, dyrektywą objęte są absolutnie wszystkie EEE tylko samo pojęcie EEE nie jest zdefiniowane.

Definicja EEE określona jest także w dyrektywie 2011/65/UE i wskazuje między innymi, że EEE to sprzęt służący do użytku przy napięciu od 0-1000V prądu przemiennego lub 0-1500V prądu stałego. Także ten zakres jest ustalony. W praktyce dyrektywa RoHS obejmuje wszystkie produkty znajdujące się w takich zakresach napięć, z wyłączeniem - wyłączeń do dyrektywy :). Mając to na uwadze - komponenty do samodzielnego montażu - są ujęte w dyrektywie 2011/65/UE. Tym bardziej, że jedno z wyłączeń zawartych w dyrektywie dotyczy m. in. produktów (komponentów), które będą częścią sprzętów niepodlegających pod RoHS. Więc analogicznie - odwrotnie - produkty (komponenty) będące miały być w przyszłości elementami gotowego produktu podlegającego pod RoHS - będą w zakresie dyrektywy.

kadamski napisał: Ale jeśli jest to komponent, który mógłby być użyty do stworzenia produktu zgodnego z RoHS to nie zabrania się stosowania oznaczenia "zgodny z RoHS", prawda? I tak digikey (piąty co do wielkości dystrybutor komponentów elektronicznych na świecie) stosuje zielony listek listując swoje produkty na stronie.. jak wyśle te koponenty to już listka nie ma, również znaku CE nie ma. Mouser (7 na świecie) używa listka z napisem RoHS, a TME (największy w Polsce) ozczenia RoHS z zieloną "fajeczką" :)

"Zgodny z RoHS", czy "Zielony listek" jeżeli te znaki nie są obwarowane jakimikolwiek wymaganiami prawnymi - oznacza to, iż ich stosowanie jest zupełnie doborowolne (chyba, że są to znaki zastrzeżone, stanowiące własność odrębnych organizacji). Skoro są dobrowolne, to można by je użyć np. na cokolwiek nieelektrycznego (nie ma podstawy, która to reguluje). Także występowaniem takich oznaczeń na produkcie bym się zupełnie nie stosował. Ważny z punkty RoHS będzie tylko znak CE umieszczony na produkcie.

kadamski napisał: Jedyne co jest nie jasne (i widać to choćby po tym jak różne są interpretacje choćby Państwa oraz największych dystrybutorów na świecie) to co dokładnie polega a co nie podlega pod dyrektywę :)

To prawda - możliwości interpretacji jest tutaj sporo - wygrywa ten podmiot, kto zrobi to najlepiej (będzie najmniej narażony na niezgodności związane z błędną analizą).

Jeżeli ktokolwiek z Państwa będzie miał problem z interpretacją - można zgłosić się do UOKiK-u lub Inspekcji Handlowej (choć z doświadczenia muszę napisać, iż tam interpretacje mogą być także odmienne).


Najbliższe szkolenia - samodzielne nadanie znaku CE (990PLN netto/os):
- Dyrektywa maszynowa MD 2006/42/WE - ON-LINE – 21.12.2020
- Dyrektywy elektryczne LVD EMC RoHS II - ON-LINE – 17.12.2020
- Dyrektyw zabawkowa TOYS - ON-LINE – 18.12.2020
SZKOLENIA w Krakowie i Warszawie - SZCZEGÓŁY
Moderatorzy: PPPaweł Piwowarczyk CERTIOS
Czas generowania strony: 0.052 s.